sobota, 6 listopada 2010

2011

Mój pierwszy kalendarz nie tylko w tym roku ale W OGÓLE PIERWSZY W ŻYCIU :) Ma zatem wartość sentymentalną i zostawiam go dla siebie. A drugi chyba się siostrze dostanie, no chyba że inne kolory sobie zażyczy.A w planach mam ich duuużo :)


17 komentarzy:

  1. Kalendarze robią ogromnie pozytywne wrażenie! Piękne!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. extra! ja tez musze sprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oba piękne, ale w tym pierwszym to się zakochałam! cudne kolory, piękny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przesliczne kalendarze:))
    Ślicznie dziękuję za odwiedziny na blogu.Bardzo mi miło!
    Ciepło pozdrawiam i ślę uściski!

    OdpowiedzUsuń
  5. baaardzo fajne i brązowe na dodatek:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne kalendarze, jestem nimi oczarowana, pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Obydwa śliczne, ale ten pierwszy mnie zauroczył :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ślicznie ozdobione kalendarze! Miałabym problem z wyborem, bo jeden i drugi mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne te kalendarze:) Dziękuję za odwiedziny na moim blogu i miłe słowa.
    ...i zapraszam na spotkanie do Katowic w sobotę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. i mnie sie podobają Twoje kalendarze, a że ostatnio ozdabiałam okładkę kalendarza i jestem w temacie, to podpowiem ze w Diabelskim Młynie jest wyzwanie :-> http://diabelskimlyn.blogspot.com/2010/11/9-diabelskie-wyzwanie.html

    OdpowiedzUsuń